Jak mieszkańcy Indii witają wiosnę?

Nadejście astronomicznej i kalendarzowej wiosny to dla mieszkańców krajów położonych w strefie klimatu umiarkowanego zapowiedź wyższych temperatur, dłuższych dni i przyrody budzącej się do życia. Z niecierpliwością wyczekujemy pierwszych wiosennych kwiatów, pąków na drzewach i powrotu niektórych gatunków ptaków, nadając tej porze roku niemal symbolicznego znaczenia. Nie inaczej jest na subkontynencie indyjskim. Marcowe przesilenie to symbol nowego początku, który wymaga odpowiednich przygotowań. Podczas gdy w Polsce topi się marzannę, w Szwajcarii pali bałwana, a w Bułgarii obdarowuje bliskich ozdobami z włóczki – Hindusi celebrują Holi i Festiwal Słoni.

Barwne obchody Holi

Huczne uroczystości związane z nadejściem wiosny celebrowane są w całych Indiach, Nepalu i wielu regionach świata, gdzie żyją duże społeczności Hindusów. Powoli jednak to radosne święto emigruje do Europy i Stanów Zjednoczonych, gdzie nazywane jest Festiwalem Kolorów. Tradycjonaliści obchodzą Holi w dniu pełni księżyca w miesiącu phalguna, czyli na przełomie lutego i marca według kalendarza gregoriańskiego. Turystom to ważne dla hinduistów wydarzenie kojarzy się głównie z szaleńczym pościgiem przyjaciół, którzy obrzucają się nawzajem garściami kolorowego pyłku w rytm muzyki. Radosny charakter tego święta przywodzi na myśl międzynarodowy Prima Aprilis lub polski Lany Poniedziałek, jednak mieszkańcy Indii podchodzą do tradycji z należytą powagą i prawdziwym rozmachem. Obchody Holi są niezwykle spektakularne – to połączenie tańca, śpiewu, śmiechu i ferii barw. Wiele regionów subkontynentu indyjskiego może się pochwalić lokalną odmianą Holi, a nawet odrębną nazwą i zwyczajami. Większość obrzędów sprowadza się jednak do karnawału kolorów, spotkań z bliskimi przy ognisku, radosnego biesiadowania.

Fot. Obchody Holi / fot. https://pixabay.com/pl/holi-indyjski-kolor-tradycyjnych-709847/

Fot. Obchody Holi / fot. https://pixabay.com/pl/holi-indyjski-kolor-tradycyjnych-709847/

Najhuczniejsze uroczystości związane z końcem zimy i nadejściem czasu obfitości odbywają się w miastach słynących z kultu Kryszny. W miejscowościach Barsana i Nadagon w stanie Uttar Pradesh mają one prawdziwie ludowy wydźwięk i przybierają charakter żartobliwej rywalizacji pomiędzy mężczyznami i kobietami z sąsiednich wniosek. Organizatorzy Holi ze stolicy oraz Mumbaju nastawiają się corocznie na tłumy turystów z całego świata i jeszcze nigdy się nie przeliczyli. Jeżeli masz ochotę wciąć udział w tym przedsięwzięciu – wybierz tanie loty do Delhi i doświadcz tej atmosfery na własnej skórze.

Parada tęczowych słoni w Dżajpurze

Mieszkańcy Radżastanu położonego w północno-zachodnich Indiach wykształcili własną tradycję związaną z witaniem nowej pory roku. Ta lokalna inicjatywa władz Dżajpuru budzi entuzjazm nie tylko wśród tubylców, ale i obcokrajowców spędzających urlop w tej części kraju. Festiwal Słoni rozpoczyna barwna parada z udziałem przystrojonych zwierząt, której towarzyszą występy artystyczne, pokazy tańca prezentujące style z różnych części stanu i uliczne koncerty. Słoniowaci uczestnicy obchodów przesilenia wiosennego rywalizują o tytuł najefektowniej przystrojonego zwierzęcia, zaś widzowie po zakończeniu głównego konkursu chętnie przystępują do licznych konkurencji zręcznościowych. Festiwal Słoni ustępuje miejsca Holi pod względem popularności wśród turystów przybywających do Indii z przeróżnych zakątków świata, choć trzeba oddać, że w Dżajpurze zdobienie tych majestatycznych stworzeń urasta do rangi sztuki. Najbardziej strojne okazy noszą ręcznie tkane peleryny, zaś ich głowy, nogi i ciosy zdobią drapowane materie, jedwabne lub aksamitne chusty i złote bransolety.

Słoń

Fot. Festiwal Słoni w Dżajpurze / fot. https://pixabay.com/pl/słoń-festiwal-kornak-hindus-1833520/

Uroczystości mające miejsce w Dżajpurze wzbudzają wiele kontrowersji. Mimo powszechnego w Indiach kultu tych zwierząt i tradycji czczenia boga Ganeśa przedstawianego w postaci czterorękiego mężczyzny o głowie słonie z jednym kłem – te inteligentne ssaki często bywają wykorzystywane przez ludzi. Dlatego też pokazy z udziałem tym stworzeń są oprotestowywane przez obrońców praw zwierząt. Zwiedzając Indie warto wstrzymać się od płacenia za ustawianie słoni do zdjęć, a także zrezygnować z przejażdżki na ich grzbiecie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że właściciel nastawiony na zysk nie traktuje swoich podopiecznych z należytą troską.

(Visited 117 times, 1 visits today)

2 Comments

  1. Zastanawia mnie, jak to jest z tą wiosną. Hindusi w zasadzie nie znają takiej pory roku :) . Jest zima, lato, monsun, „małe” lato. Przyroda wcale nie budzi się teraz do życia, bo nie bardzo się „zatrzymała” na zimę. W zasadzie za chwilę nadejdzie lato i wtedy przyroda będzie ledwo żywa :) . A życie wróci dopiero z początkiem monsunu. Więc pytanie czym jest Holi i co symbolizuje, bo jednak porównanie do naszej Marzanny wydaje mi się ryzykowne.

    Poza tym fajny artykuł :)

    • To prawda, że porównywanie indyjskich pór roku do tych panujących w kontynentalnej Europie bywa problematyczne, tym bardziej, że Indie pod względem klimatycznym są bardzo zróżnicowane – północ jest zwrotnikowo-monsunowa, południe wilgotne, a Himalaje pod wpływem klimatu podzwrotnikowego górskiego.

      Przyjmuje się, że w Indiach występują dwie charakterystyczne dla tej części świata pory roku – gorąca i deszczowa, choć niektórzy meteorolodzy wyróżniają jeszcze porę chłodną. Dla porównania – w Polsce mamy ich aż sześć.

      Daty rozpoczynające astronomiczne pory roku są na całym globie jednakowe, nie licząc lat przestępnych, dlatego w artykule posłużono się określeniem przesilenia wiosennego, a umownie wiosna. Oczywiście jest to termin bardzo uproszczony. Meteorologiczne pory roku z podziałem na strefy to już temat na osobny artykuł.

      Holi nie zostało porównane do zwyczaju topienia Marzanny. ;-) We wstępie zostało jedynie nadmienione, że na przełomie tych samych miesięcy przedstawiciele rożnych krajów celebrują zmianę pór roku na swój sposób. Pewne elementy towarzyszące obrzędom są podobne, ale trudno jest zestawiać ze sobą dwa diametralnie odmienne kręgi kulturowe. :-)

Dodaj komentarz